Blog

Design Your Wedding / Rozmowy  / Dekoracje ślubne – rozmowa z Natalią Czop
dekoracje ślubne Natalia Czop inLove Design Your Wedding WYWIAD

Dekoracje ślubne – rozmowa z Natalią Czop

Gdy już przejdziesz wszelkie formalności z organizacją wesela, czas na to, co najbardziej przyjemne. Nie tylko dla duszy, ale i też dla oka: dekoracje ślubne. Zapraszam Was do kolejnego wpisu z cyklu „Rozmowy” – tym razem będziemy odkrywać tajniki dekoracji razem z Natalią Czop z firmy inLove.

Podczas, gdy zaproszenia ślubne są swoistym preludium uroczystości, tak dekoracje w kościele i na sali weselnej są niczym poemat symfoniczny, a tego doświadczycie z Natalią Czop, dekoratorką, konsultantką ślubną i prawdziwą business woman, która na brak pomysłów nie może narzekać.

***

Co powinno zawierać dobre, jak nie najlepsze wesele? Moja wishlista jest dość krótka, acz konkretna. Przede wszystkim nie ma wesela bez świetnego zespołu muzycznego, który porwie nawet najbardziej opornych gości do tańca. Oczywiście wybornego menu ślubnego, o którym będziecie myśleć jeszcze na długo po uroczystości. Dodatków ślubnych bo to one są drogowskazem tego, kto, co, po co, dlaczego i w której kolejności. No i dekoracji, które spajają wszystko w jedną całość, powodują zachwyt i mikro zawał serca.

I właśnie o tajnikach zawodu dekoratora ślubnego porozmawiamy z najbardziej rozchwytywaną kobietą w Polsce, a przynajmniej na Instgramie – Natalią Czop.

dekoracje na ślub wszystko, co musisz o nich wiedzieć design your wedding

Wszystko, co musisz wiedzieć o dekoracjach ślubnych

Design Your Wedding: Jako, że lubię być zadziorna, to najpierw napiszę „Cześć, miło Cię tu widzieć!”, a potem dodam – to, jak to jest z tym „układaniem kwiatków”? Czy praca dekoratora ślubnego jest teraz bardziej doceniania, niż kilka lat temu?

Natalia Czop inLove: Cześć i dzięki za tak ciepłe słowa wstępu! Chyba ukradnę jego część do opisu „o mnie” na naszej stronie internetowej, którą w bólach tworzymy 🙂 Przez to, że jesteśmy dopiero (i AŻ) niespełna 2 lata na rynku dekoratorskim, bardzo trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Może powiem tak, jak czuję. Docenienie przez świat zewnętrzny jest często wprost proporcjonalne do tego, jak sami siebie doceniamy w swoim biznesie. Mogę nawet zaryzykować ze stwierdzeniem, że nasza praca jest bardzo mocno doceniana przez klientów. Nie wiem czy wpływ na to mają moje działania ukazujące backstage naszej pracy czy efekty realizacji, które często, jak to mówią sami klienci, przeszły ich najśmielsze wyobrażenia.

„Branża dekoratorska rozkwitła w ostatnim czasie w bardzo szybkim tempie i śmiało można powiedzieć, że dekoracje mają teraz całkowicie inny wymiar, niż te kilka lat temu.”

ślubne dekoracje natalia czop inlove / Design Your Wedding

fot. Wojtek Witek

Organizacja i logistyka idą w parze

DYW: Wielokrotnie podkreślałaś na swoich kanałach w social media, że Twój czas pracy, nie zamyka się w 8-godzinnym systemie. Większość realizacji zaczyna się na kilka dni przed uroczystością i obejmuje wiele nieprzespanych nocy. Zdradź nam proszę, jak przygotowujesz się do sobotniego ślubu?

Natalia: Dekoracyjne przygotowania do ślubu naszych Par zaczynają się już na etapie przesłania oferty indywidualnej. Oferta przygotowywana jest pod potrzeby naszych klientów, ale również stanowi dla nas duży punkt wejścia w to konkretne zlecenie. Tak naprawdę już w momencie rezerwacji danego terminu i podpisania umowy pomysł na wesele tej konkretnej Pary rozsiada się wygodnie w mojej głowie.

DYW: Można powiedzieć, że po ustaleniu formalności zaczyna się prawdziwa, kreatywna zabawa.

Natalia: Dokładnie tak. Przy ustaleniu kierunku w jakim mamy iść nieustannie poszukuję nowych rozwiązań! Powracając do poprzedniego pytania kiedyś obliczyłam czas pracy na kilku przykładowych realizacjach. Okazało się, że wyszło (bagatela) średnio 40-50h TYLKO przy jednym weselu. Nie wspominając już o pracy mojego zespołu, czyli #ekipyinLove!

„Organizacja, logistyka, organizacja, logistyka i jeszcze raz organizacja – to szczególnie istotne w momencie, kiedy realizujemy dekoracje na 2-3 wesela w tym samym dniu.”

Przy jednym weselu łatwo o pomyłkę, a co dopiero przy dwóch czy trzech, zwłaszcza gdy detali i szczegółów jest tak wiele. Niestety nie da się wszystkiego zaplanować i często zaskakują nas nieoczekiwane zwroty akcji, a wtedy już nic nas nie uratuje, tylko spokój i elastyczność w działaniu, na którą możemy sobie pozwolić głównie dzięki zaufaniu, jakim darzą nas nasze Pary Młode! I chwała im za to!

dekoracje na ślub i wesele inLove / Design Your Wedding

fot. Alicja Tarczyńska

#ekipainLove

DYW: Być w kilku miejscach jednocześnie musi być trudne, a w pojedynkę wręcz niemożliwe. W takiej chwili z pomocą przychodzi odpowiedni zespół ludzi na dobre i na złe. Wspominałaś o ekipie inLove, powiedz ile osób z Tobą pracuje fizycznie, już na realizacjach?

Natalia: Na stałe pracujemy w 5-cio osobowym zespole. Przy czym często przy dużych realizacjach możemy liczyć na dodatkową pomoc członków naszej rodziny lub przyjaciół. To wspaniały czas, kiedy możemy pracować wspólnie! Dobry team to podstawa. Każdy z naszej ekipy wie jakimi wartościami się kierujemy podczas tworzenia dekoracji. U nas nie ma najmniejszej zgody na bylejakość.

„Oryginalność, precyzja – ale nie taka równa i przesadna, tylko artystyczna – i bycie poza schematami. To wyznaczniki w naszej codziennej pracy.”

Wszyscy zgodnie twierdzimy, że bardzo ważna jest dla nas atmosfera w pracy. Mimo presji czasu, ogromu stresu oraz zawrotnego tempa w kluczowych momentach, nie zapominamy o tym, aby się uśmiechać, czy żartować.

Nasza firma od samego początku była rodzinna, bo założyłam ją wraz z moim narzeczonym Tomkiem (teraz już mężem). Nasz związek, zyskał dzięki temu bardzo wiele, choć wydawało nam się, że już dawno się dotarliśmy.

ścianka z książek dekoracje Natlia Czop inLove / Design Your Wedding

fot. Szymon Łyciuk

Dekoracje ślubne, a kreatywność

DYW: Ten, kto był na Twoim profilu na Instagramie, wie, że pomysłów Ci nie brakuje. Dla mnie bombą i prawdziwym hitem była ścianka za Parą Młodą, zrealizowana ze starych książek. Wesele organizowane było w stylu rustykalnym, choć w zupełnie innym wydaniu niż mogliśmy się tego spodziewać. Skąd czerpiesz pomysły? Inspiracje?

Natalia: Dzięki! Ścianka z książek to nasz hit, a najlepsze jest to, że Panna Młoda w poniedziałek przed weselem stwierdziła, że daje nam wolną rękę! Wiedząc, że czyta mnóstwo książek nie wahałam się ani chwili – tego samego dnia do późnej nocy montowaliśmy czekające na tę okazję, zebrane przez nas, niechciane już książki. Skąd czerpię inspiracje? Może to zabrzmi banalnie ale ze wszystkiego, co mnie otacza.

„Lubię łączyć kwiaty i dekoracyjne elementy ponad wszelkimi normami i schematami. Nie lubię gdy mnie to ogranicza.”

Zawsze wychodzę z wnętrza sali weselnej. W moim odczuciu dekoracja powinna być jej niesamowitym uzupełnieniem, a nie kolidować z nią stylistycznie. Obserwuje połączenia kolorystyczne w przedmiotach codziennego użytku, w branży fashion, we wnętrzach i szeroko pojętym designie. Dla przykładu mogę powiedzieć, że do ostatniej sesji stylizowanej i naszego targowego stanowiska zainspirował mnie różowy segregator, leżący na welurowym, butelkowo zielonym albumie!

Jeśli miałabym wybrać największą inspirację, która generuje w mojej głowie pomysły to ludzie – ich historie, upodobania. Uwielbiam wyzwania, które stawiają nam nasi klienci i mimo, że to ogromny stres zadowolić mocno wymagającego klienta, to satysfakcja gdy się to osiągnie jest nie do opisania! Czujesz ten dreszcz, jak o tym mówię?

DYW: O tak! Z jednej strony jesteś cała w skowronkach bo możesz stanąć na wysokości zadania, a z drugiej uderza w Ciebie fala gorąca czy podołałaś. Ten emocjonalny rollercoaster jednak kończy się happy end’em – najczęściej uśmiechem lub łzami wzruszenia. Z obu stron. I poczuciem, że robisz coś dobrze. 

dekoracje na studniówkę natalia czop design your wedding

fot. Szymon Łyciuk

Cechy dekoratora ślubnego

DYW: Gdybyś miała wymienić cechy, jakie powinien mieć dekorator ślubny, to do pierwszej trójki należałyby?

Natalia: Nienaganny gust – muszę to wymienić, jako pierwszą cechę i być może się narażę, ale obserwując branżę dekoratorską, to w moim odczuciu jest to ten faktor „X”, który nas, dekoratorki, mocno wyróżnia. Mnóstwo dekoracji jest po prostu niedopasowanych do miejsca wesela, pory roku, urody Pary Młodej, ich stylizacji… Można tak wymieniać w nieskończoność. Mówi się, że o gustach się nie dyskutuje, jednak w mojej głowie, przy pracy kreatywnej nie ma miejsca na brak wyczucia.

Drugą cechą jest asertywność. My jasno określiliśmy, co w dekoracjach jest, a co nie jest w naszym poczuciu estetyki i zwyczajnie od pewnego momentu (dość szybko!) nauczyłam się odmawiać lub sugerować alternatywy. Na szczęście nasze Pary Młode, bardzo to doceniają i ufają nam na tyle, że godzą się na rozwiązania, które wskazujemy jako bardziej właściwe.

Ostatnią cechą jest kreatywność. Tyle się o niej czyta w opisach różnych firm dekoratorskich, ale czy na pewno w ich realizacjach jest ona widoczna? Zdjęcia/filmy – czyli jednym słowem efekty naszej pracy, które głownie ukazują realizacje dekoracji, mówią często więcej niż tysiąc słów.

O cierpliwości słów kilka

DYW: Ja bym dodała do tego niewyobrażalne wręcz pokłady cierpliwości i wewnętrznego spokoju. Pamiętam, że przy ostatniej naszej współpracy nieźle panikowałam, czy dodatki weselne dojdą na czas. Oczywiście wszystko się udało i panika była bezpodstawna, ale nigdy nie zapomnę spokoju, jakim emanowałaś. „Spokojnie Nikola, damy radę, nic się nie przejmuj!”. Czy zawsze tak reagujesz, czy może to jest taka zewnętrzna przykrywka, podczas gdy wewnątrz już obmyślasz plan B,C,D, a nawet Z.

Natalia: Haha! To na pewno, choć ja do cierpliwych, tak w życiu prywatnym w ogóle nie należę. Ale fakt pozostaje faktem – praca w branży dekoratorskiej mnóstwo pokładów tego wewnętrznego spokoju we mnie wygenerowała. Jako osoba, która zarządza swoim zespołem teraz, czy to we wcześniejszych zawodach mam zasadę – panikuję ostatnia. Często sama mam myśl w głowie: „O Boże, czy my zdążymy?” ale nigdy nie mówię tego na głos, bo wiem, że powie to ktoś inny! A ja wtedy odpowiadam: „Spokojnie, mam wszystko pod kontrolą”.

„Spokój w sercach osób, którzy ze mną współpracują to dla mnie świętość. Wiem, że nie każdy radzi sobie z presją czasu i stresem, a ja od zawsze biorę to na siebie.”

Mam kolejną zasadę (to już dwie w jednej odpowiedzi). Jeśli wszystko zrobimy super, to będzie to nasz wspólny, ciężko wypracowany sukces. Jeśli jednak coś pójdzie nie tak, to moja wina i biorę to całkowicie na siebie – w końcu to ja koordynuję naszą pracę i wyznaczam zadania.

natalia czop dekoracje inlove design your wedding

fot. Natalia Krakiewicz / Wiktoria Borek

Nie taki bukiet straszny, jak go malują

DYW: Najpierw były dekoracje, potem elementy florystyczne – już wcześniej zajmowałaś się tworzeniem bukietów i różnych kompozycji, czy przyszło to naturalnie, w miarę rozwoju firmy?

Natalia: Odkąd zaczęliśmy robić dekoracje, stworzenie bukietu było moją największą zmorą do której nie mogłam się odważyć. Uważałam od zawsze bukiet Panny Młodej za swoisty talizman, który ma przy sobie w najważniejszych chwilach w tym dniu i dodatkowo, jako zapowiedź całej dekoracji. To dla mnie ogromna odpowiedzialność dopasować go do konkretnej osoby, tak żeby Panna Młoda oniemiała z zachwytu. W sezonie 2019 wprowadziłam go do oferty i kiedy trzeba było zrobić pierwszy bukiet, po prostu go zrobiłam. Wiecie, strach ma zawsze duże oczy!

Rozmowa online czy spotkanie

DYW: Porozmawiajmy zatem o spotkaniu z Parami Młodymi, jak powinno ono przebiegać, z czym powinni do Ciebie przyjść. Z konkretną wizją, a może z jakimiś inspiracjami?

Natalia: Ze względu na ogromne zainteresowanie naszymi usługami, które nie sposób mi sobie do dziś uzmysłowić (dzięki!) preferuje kontakt online. Jeśli Para Młoda jest zainteresowana współpracą z nami (już po przesłaniu oferty indywidualnej) to oczywiście z przyjemnością się z nimi spotykam. Najczęściej są to luźne rozmowy, przy kubku dobrej kawy i w malowniczych kawiarniach. Omawiamy po kolei, co ustaliliśmy już na etapie przygotowywania oferty i rozwijamy te wizje, wpadając na nowe rozwiązania w konkretnej stylistyce.

Ogromnie cieszy mnie fakt, że na tych spotkaniach okazuje się praktycznie zawsze, że poza wskazanym kierunkiem i kilkoma „must have” dostajemy od naszych Par ogrom wolnej ręki i w tym zaufaniu bardzo dobrze generują mi się w głowie pomysły. Jestem za tym, aby takie spotkanie było dobrze spędzonym czasem, a nie formalnością do odhaczenia.

„Spotkanie ma być etapem utwierdzenia się przez Parę Młodą w wyborze nas, ze względu na naszą osobowość. Ważne, żebyśmy wszyscy się dobrze ze sobą czuli.”

Natalia Czop dekoratorka ślubna inlove / Design Your Wedding

fot. Natalia Krakiewicz

Daj się poznać

DYW: Już znam odpowiedź na kolejne pytanie, dzięki uczestnictwu w Twoich branżowych webinarach, ale myślę, że dla czytelników będzie to nowość. Wolisz klienta z konkretnie narzuconą wizją, czy może takiego, który powie Ci „rób co chcesz, byleby był efekt WOW, reszta mnie nie obchodzi”.

Natalia: Lubię poznać nasze Pary Młode prywatnie – co lubią, czego nie, jak mieszkają, jakie mają zainteresowania. To, co przejawia się w detalach naszej rzeczywistości najbardziej nas definiuje. Lubię mieć swobodę działania, ale lubię też gdy Para zweryfikuje i zatwierdzi. Czasem jest tak, że wymyślę coś w głowie i im to rysuje (wtedy ten rysunek ląduje w ofercie) i gdyby nie „rób co chcesz” może bym nigdy tego nie wymyśliła?

Jedna z naszych Par Młodych ogromnie mnie zaskoczyła. Na rok przed ślubem ustaliliśmy mnóstwo szczegółów, jednak na spotkaniu bliżej terminu usłyszałam: „Natalia, budżet znasz – masz całkiem wolną rękę, chcemy sobie Waszymi dekoracjami zrobić prezent ślubny, totalną niespodziankę! Dlatego nie mów nam, co będzie chcemy się zaskoczyć tak samo, jak goście”. Czujesz to? Ciary! Ciary, po prostu ciary ale też ogromna odpowiedzialność i wyzwanie kreatywne.

„Czasem zbyt duża swoboda może przytłaczać, jednak ja po prostu cały czas o to walczyłam, bo kocham wyzwania i momenty kiedy mogę się sprawdzić!”

dekoracje Natlia Czop inLove / Design Your Wedding

fot. Wojtek Witek

Terminy gonią terminy

DYW: Załóżmy, że ślub planuję na 2022 rok, już wiem, że to właśnie Ty będziesz odpowiedzialna za dekoracje. Jak przebiega formalność? Najpierw rezerwujesz termin, czy od razu podpisujesz umowę na 2 lata do przodu?

Natalia: Odezwij się do mnie, sprawdzimy wolny termin (tak ogólnie, bo zapisy na 2022 zaczniemy najwcześniej styczeń/luty 2021). Wtedy dostaniesz od nas ogólną ofertę wraz z średnimi cenami wyjściowymi. Wiadomo, ciężko wycenić cokolwiek bez żadnych konkretów, jednak nasi klienci zgodnie stwierdzili, że oczekują tego progu „od”. Więc my w odpowiedzi na ich potrzeby, właśnie to dostarczamy. Jeśli oferta ogólna będzie dla Ciebie w porządku, poprosimy Cię o wypełnienie formularza do wyceny indywidualnej, którą otrzymasz od nas kilka dni później. Będzie to wycena pomysłów dekoracji lub wizji, które masz wykreowane na dzień dzisiejszy, żeby mniej więcej zorientować się w cenie. Możesz jednak zmienić wizję dekoracji choćby o 180 stopni. ALE najpóźniej na 30 dni przed ślubem – to elastyczność o którą dbam, bo sama chciałabym ją dostawać.

Wybrać dekoracje na 2 lata przed weselem to wyzwanie! Jeśli oferta indywidualna jest dla Ciebie odpowiednia, podpisujemy umowę online, lub spotykamy się, by omówić więcej szczegółów i poznać się. Na 30 dni przed weselem ustalamy (najczęściej online bo wtedy to raczej żadna Para Młoda nie ma czasu) ostateczną wizję Twojej dekoracji i wiesz, co zostaje na Twojej głowie? Raptem cieszenie się efektem końcowym i zbieraniem w dniu wesela ogromu zachwytów od przybyłych gości. Super, co nie?

 pomysł na ślubne dekoracje Natalia Czop inLove / Design Your Wedding

fot. Natalia Krakiewicz / Michalina Brach-Niedziela

Ekologiczne rozwiązania w dekoracjach ślubnych

DYW: Z racji tego, że jestem fanką ekologicznych rozwiązań na ślubach i wręcz nienawidzę plastiku czy wyrzucania jedzenia, to jestem ciekawa czy podpowiadasz Parom rozwiązania, np. gdzie mogą oddać jedzenie, które zostanie, co mogą zrobić z kwiatami. Dekoracje statyczne, rozumiem, że działają na zasadzie wypożyczenia?

Natalia: Kwiaty często nasze Pary Młode zabierają ze sobą i cieszą się nimi chwilę dłużej, rozdają w prezencie rodzinie, przyjaciołom lub zawożą na groby bliskich osób. Raz Panna Młoda opowiadała nam, że jej ciotki w trakcie wesela rezerwowały, która zabierze którą kompozycję do domu, bo tak im się podobały! Jeśli chodzi o rozwiązanie w sprawie jedzenia, to musisz wiedzieć, że u nas na Lubelszczyźnie wesela są huczne – dużo się je i pije. Wesela są najczęściej dwudniowe, więc jedzenie się nie marnuje, a nawet gdyby to zawsze sugerujemy rozdać je gościom. Jestem fanką oddawania jedzenia, np. bezdomnym, których na pewno ucieszyłby taki posiłek wydany w jadłodajni.  Dekoracje statyczne wracają do nas i przygotowujemy je na kolejne wesela.

Ślub to emocje

DYW: To jeszcze na koniec: gdybyś miała ze wszystkich swoich realizacji wybrać te jedną, szczególną, która mocno zapadła Ci w pamięć (i nie jest Twoim własnym weselem haha), to która by to była?

Natalia: Haha! No tak, własne wesele zapada mocno w pamięci i fakt, że sami przygotowaliśmy na nie dekoracje również. Szczególnie to, że wychodziliśmy z sali o 3:00 nad ranem, a o 7:00 wstawałam na makijaż… nie polecam! Hmm… Pierwsza dekoracja na weselu mojego brata ciotecznego, i ta którą zrobiliśmy dla pierwszych „prawdziwych” klientów. Pierwsza w Karczmie pod Lasem dla mojej kumpeli z liceum, pierwsza zimowa aranżacja. Pierwsze wesele w totalnie stylu glamour, pierwsze wesele w Warszawie w Jaworowym Dworze. Szalona realizacja czerni i miedzi dla mojej przyjaciółki, dekoracja dla naszej inLovowej Pauliny. Pierwsze zlecenie wedding plannera… Czy to, że nie potrafię wybrać, to źle? Mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Te pierwsze razy mają specjalne miejsce w moim sercu, bo zawsze stają się przełomem i myślą: „nie spodziewałabym się kiedykolwiek, że stworzymy coś tak niesamowitego!”.

„To ja stojąca i patrząca na efekt końcowy, z twarzy nie schodzi mi uśmiech, a serce bije mocno w duchu ogromnej dumy. Lubię te swoją pracę, wiesz?”

bukiet ślubny na dzień matki inLove ? Design Your Wedding

fot. Wiktoria Borek

Brak komentarzy
Zostaw komentarz